Tyle razy mi mówiono: nie idź przez ten las, bo cię jeszcze zgwałcą i zapomną zabić… („Gwałt. Głosy”) -16 dni przeciwdziałania przemocy ze względu na płeć

26 listopada 2016 (sobota)  godz. 19.00

Projekcje odbywają się w Rzeszowskim Inkubatorze Kultury (budynek Estrady Rzeszowskiej za Galerią Graficą) ul. Jagiellońska 24.

Wstęp na pokazy jest bezpłatny!

Organizatorami pokazów są:
Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet „Victoria” oraz Estrada Rzeszowska w ramach działalności Rzeszowskiego Inkubatora Kultury

Tyle razy mi mówiono: nie idź przez ten las, bo cię jeszcze zgwałcą i zapomną zabić…
(„Gwałt. Głosy”)

Spektakl „Gwałt. Głosy” inspirowany jest przerażającymi wynikami badań dotyczących przemocy seksualnej i sytuacji kobiet mających za sobą doświadczenie gwałtu, przeprowadzonych przez m. in. Fundację na rzecz Równości i Emancypacji STER i Stowarzyszenie na rzecz Kobiet VICTORIA. Wynika z nich, że 87% kobiet doświadczyło jakiejś formy molestowania seksualnego. 62% brało udział w aktywności seksualnej, której nie chciało. Co piąta kobieta w Polsce ma za sobą doświadczenie gwałtu, większość z nich została zgwałcona przez bliską sobie osobę (…) 95% kobiet nikomu nie mówi o swoich doświadczeniach, ani nie zgłasza sprawy na policję czy do prokuratury.*

Tekst powstał na bazie dramatu Sylwii Chutnik, wywiadów przeprowadzonych przez Fundację STER z kobietami, wobec których stosowana była przemoc seksualna oraz rozmów prowadzonych podczas prób z aktorkami występującymi w spektaklu. W „Gwałt. Głosy” występują trzy profesjonalne aktorki i kobiety, które były ofiarami przemocy lub pracowały z kobietami, które przemocy seksualnej doświadczyły.

Twórcy spektaklu sprzeciwiają się stereotypowemu założeniu, że kobieta jest winna przemocy seksualnej, gdyż prowokuje sprawcę strojem, mimiką, gestem. Krytykują niewydolność sądów, które często zbyt łagodnie traktują sprawców, a w oskarżeniach ofiar doszukują się chęci zemsty. Mówią o gwałcie, molestowaniu seksualnym w małżeństwie, rodzinie, najbliższym otoczeniu, który jest w naszym społeczeństwie tematem tabu. Poruszany jest temat braku siły na przeciwstawienie się agresorowi, przerażającym lęku, obawie przed społecznym napiętnowaniem i odrzuceniem. Spektakl „Gwałt. Głosy” jest krzykiem ofiar pozbawionych głosu, którym zakazano mówić o przemocy, a nakazano wstydzić się i przepraszać (niezwykle przejmująca scena modlitwy słowami moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina). Jest głosem ofiar, które pozostawiono samym sobie, bez wsparcia i pomocy psychologicznej.

Agnieszka Błońska wprowadza do spektaklu postać Czerwonego Kapturka, nawiązując do psychologicznej interpretacji baśni braci Grimm, w której czerwona czapeczka jest oznaką rodzącej się seksualności. Czerwony kapturek jest na scenie cały czas, jest swego rodzaju symbolem ofiar przemocy. Spektakl Agnieszki Błońskiej bardzo mocno działa na emocje widza. Przeraża scena przemocy przedstawiona w formie wykonywanej solowo choreografii. Wywołuje konsternację opowieść dziewczyny molestowanej seksualnie, która z boku sceny, siedzi na krześle, odwrócona do widza plecami, spięta i zgarbiona. Ciekawym pomysłem jest to, że wybrane kwestie aktorki powtarzają wielokrotnie, stopniowo zwiększając nasilenie głosu, co przywodzi na myśl skojarzenie z natrętnymi myślami, od których nie sposób się uwolnić. Uwagę przyciągają niezwykle wymowne spojrzenia aktorek pełne wyrzutu, cierpienia, łez, ale emanujące też niezwykłą siłą. Spektakl kończy ciężki rockowy utwór śpiewany growlem, bowiem tylko przez muzykę kojarząca się z agresją i brutalnością można wyrazić rozpacz, ból – krzyk ofiar.

„Gwałt. Głosy” wywołuje ogromne emocje, wbija w fotel, sprawia, że mamy ciarki na plecach i łzy w oczach, ale bije z niego ogromna siła, siła kobiet, które nie boją się mówić o przemocy. „Gwałt. Głosy” to bardzo ważny i potrzebny spektakl, bowiem może stać się bodźcem do podjęcia decyzji o przeciwstawieniu się agresorowi. Może pomóc kobietom w uświadomieniu sobie, że są ofiarami przemocy, bowiem działające mechanizmy obronne: racjonalizowanie, bagatelizowanie, zaburzają ocenę sytuacji i sprawiają, że nie dostrzegamy problemu.