16 odsłon historii Ewy – 16 dni Przeciwdziałania Przemocy ze względu na płeć nr 5

Kolejne 16 dni Przeciwdziałania przemocy ze względu na płeć. Z tej okazji włączając się (na co dzień) też opiszemy 16 historii. Będzie to historia Ewy w 16 odsłonach. Nie chcemy, żeby nasze bohaterki zostały rozpoznane. Dziś historia nr 5. Ewa odeszła od męża, który ją bił, prześladował, nie pozwalał się spotykać ze znajomymi, rodziną. Uciekła, ale dwoje dzieci zostało z mężem. Od 3 lat usiłowała się rozwieść. Nie mogła odzyskać opieki nad dziećmi. Odeszła ona. On mimo tego, że pił, bił ją otrzymał prawo sprawowania opieki nad nimi. Ona otrzymała prawo do spotkań z nimi.  Sąd wystąpił o opinię do Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów, kto powinien sprawować opiekę nad nimi. W grudniu 2015 roku została wydana opinia, że ojciec nie powinien sprawować opieki nad dziećmi. Była druzgocąca dla męża. Odwołał się od niej. W styczniu 2016 roku biegli ją podtrzymali. Matka przestała widywać dzieci. Nie była wpuszczana. Dzieci straszone przez babkę ojczystą, że nie dopuści do ich powrotu do matki. Ewa o nie walczyła. Pisała do sądu. Chodziła na policje. Uciekała od męża, który ją prześladował. Straszył ją w pracy. Została zwolniona z pracy. Nic się nie działo. Mąż został skazany za przemoc, za jazdę pod wpływem alkoholu, ale wyrok nie został wykonany, tylko zawieszony, bo sprawował opiekę nad dziećmi. Od stycznia 2016 roku do sierpnia 2016 roku nie zapadło żadne postanowienie w sprawie dzieci. Sąd Cywilny mimo posiadanej opinii nie wydał postanowienia o zmianie miejsca zamieszkania i osobie sprawującej opiekę nad nimi. Ewa pisała do sądu karnego i cywilnego, kuratora karnego męża. Nie było odzewu. Prosiła o prawnika z urzędu do sprawy rozwodowej, bo tyle już trwała. Ewa dostała odpowiedź odmowną. Gdy okazało się, że maż nie będzie odsiadywał wyroków karnych, Ewa straciła nadzieję. Pomogłyśmy. W II połowie października 2016 zostało wydane postanowienie, że dzieci mają być z nią. Chciała wyegzekwować postanowienie. Pojechała po dzieci. Ojciec ukrywał się w szopie. Dziadkowie ojczyści nie zgodzili się zawołać dzieci, policja powiedziała, że nic nie może zrobić. Od miesiąca dzieci miały być z nią. Nie są. Przez tydzień nie były wypuszczane do szkoły. Ewa już jest po rozwodzie. Rozwód bez orzeczenia o winie. Przemoc nie była tu żadnym czynnikiem, wg sądu. Wina po obu stronach. Już były mąż otrzymał pomoc prawną, zwrócił się o nią i otrzymał, bezpłatnie. Dlaczego on mógł a ona nie? Ewa cieszy się, że już skończyła się sprawa rozwodowa. Stara się o odzyskanie dzieci. Czy jej się to uda w tym roku? Nie ma za bardzo na to nadziei. Ewa się nie poddaje. My też nie. Pomagamy nadal. Zapewniamy pomoc prawną. Piszemy do sądów, policji i Rzecznika Praw Obywatelskich.