16 odsłon historii Ewy – 16 dni Przeciwdziałania Przemocy ze względu na płeć nr 7

Kolejne 16 dni Przeciwdziałania przemocy ze względu na płeć. Z tej okazji włączając się (na co dzień) też opiszemy 16 historii. Będzie to historia Ewy w 16 odsłonach. Nie chcemy, żeby nasze bohaterki zostały rozpoznane. Dziś historia nr 7. Ewa poznałyśmy klika lat temu. Nie pracowała, była żoną i matką. Miała troje dzieci. Chciała zacząć nowe życie, bez strachu, bez bicia, bez proszenia o pieniądze na dzieci. Dzieci jadły, chodziły do szkoły, rosły. Ewa chciała przez pracę być samodzielna. Ewa chodziła na szkolenie, była coraz bardziej samodzielna. Ewa poszła na staż. Miała swoje pieniądze. Nie musiała prosić o jedzenie dla dzieci, środki higieny, kupiła pralkę. Jak Ewa była w pracy to mąż wyciągał wąż z pralki, żeby wszystko było zalane jak ona wróci. Po jednym z powrotów została przez niego dotkliwie pobita. Miała spuchniętą twarz, była ciągnięta przez za włosy. Nie mogła chodzić. Wstydziła się iść do pracy. Ewa miała siniaki na twarzy. Lekarz opisał jej pobicie. Lekarz wypisał zwolnienie na 7 dni. Ewa pracowała w sklepie. Do szpitala nie zgodziła się iść, bo jej dzieci by były bez opieki. Mąż pracował i pił. Jak to mąż. Wszyscy wiedzieli, że mąż bije Ewę – dzieci, teściowie, pracownicy opieki społecznej, policja, kurator rodzinny, pedagog szkolny, proboszcz. Teściowa była po 40. Była bardzo młoda gdy urodziła pierwsze dziecko. Teściowa też była bita przez męża. Nie chciała pomóc Ewie, uważała, że jest złą żoną i matką. Prokuratura umorzyła sprawę, bo doszło do uszczerbku na zdrowiu poniżej 7 dni. Ewa miała zostać w pracy po stażu. Po pobiciu zaczęła się mylić. Bała się pracować na kasie. Pracodawca nie chciał jej zatrudnić. Pracownice opieki społecznej powiedziały, że żyje się Ewie dobrze, bo mąż dobrze zarabia( dużo pił) , a ich domu jest boazeria. Ewa została. Nie poszła do pracy. Jej syn trafił potem do ośrodka dla trudnej młodzieży. Ewa urodziła jeszcze jedno dziecko. Mąż powiedział, że to jej problem. Kazał Ewie karmić dziecko jak chce, bo jego to nie obchodzi. Ewa nie miała dla dziecka żadnych rzeczy. Robiłyśmy zbiórkę rzeczy dla dziecka. Ewa została. Wychowuje dzieci. Dalej jedyny miesiąc spokoju to sierpień. Dlaczego sierpień, bo miesiąc trzeźwości, bo krucjata. Potem wszystko wraca do normy. Proboszcz nie chciał namówić męża na wydłużenie krucjaty trzeźwości. Ewę może spotkać w sklepie, na ulicy. To nie jest historia, która dobrze się kończy. Ewa żyje obok nas, dzieci rosną. Krąg przemocy trwa.