16 odsłon historii Ewy – 16 dni Przeciwdziałania Przemocy ze względu na płeć nr 9

Kolejne 16 dni Przeciwdziałania przemocy ze względu na płeć. Z tej okazji włączając się (na co dzień) też opiszemy 16 historii. Będzie to historia Ewy w 16 odsłonach. Nie chcemy, żeby nasze bohaterki zostały rozpoznane. Dziś historia nr 9. Ewa jest matką piątki dzieci. Pracuje teraz i wcześniej. Mąż nie robi nic złego. Nie bije Ewy, czasem uderzy, ale rzadko. Nie bije ich dzieci. Mąż Ewy i ojciec dzieci, krzyczy, wyzywa, obraża dzieci, Ewę i obraża się na nich. Nie pracuje, a kiedy podejmuje się pracy to nie na długo. Mąż Ewy jest bardzo lubiany przez sąsiadów i sąsiadki. Mówią” taki dobry człowiek. uczy jeździć dzieci na rowerkach”. Ewa nie jest lubiana przez otoczenie. Pracuje, bo piątka dzieci to koszty. Jak nie pracuje to zajmuje się dziećmi, pomaga im w lekcjach, pomaga jej mama. Dzieci Ewy mają dwie mamy. Dzieci Ewy nie mają ojca. Nie chcą z nim mieszkać. Uciekają do babci. Tam jest spokój, tam są bezpieczne. Dzieci Ewy dobrze się uczą. Czekają na zakończenie szkoły. Każde dziecko wyjeżdża z miejsca zamieszkania na studia, daleko od miejsca, w którym dorastały.  Po wyjeździe nie przyjeżdżają do miejsca, które opuściły. Dzieci Ewy spotykają się z nią u jej mamy. Ewa je odwiedza. Dzieci są wolne. Ewa nie. Ona postanawia, że odejść. Ewa wnosi do sądu sprawę o rozwód. Miała nadzieję na spokój i normalność dla siebie i najmłodszego dziecka. Tak, rozwód uzyskała, ale bez orzeczenia o winie, mąż już były postanowieniem sądu dostał jeden pokój w ich mieszkaniu. Kuchnia, łazienka i przedpokój są wspólne. Ewa, dziecko i były mąż. Ewa byłą winna rozpadu małżeństwa. Sąd stwierdził, że przemoc byłą, ale obrażeń nie było wiele, owszem została rzucona na drzwi, nie było wielu obrażeń. Mąż był prowokowany, bo ona domagała się pieniędzy na dzieci. On nie umiał temu sprostać, gdyż był tylko hydraulikiem. Ewa ma wyższe wykształcenie. Praca w edukacji zdaniem sądu sprzyjała dodatkowym zarobkom. Jak nie było pieniędzy to Ewa powinna więcej pracować, a nie domagać się od męża pieniędzy. Życie Ewy i dziecka nie zmieniło się. Krzywki, wyzwiska, złośliwości. Dziecko wyzywane przy kolegach. Ewa była wyzywana jako „suka, której nie trzeba słuchać”. Dziecko dorastało. Ewa wnosiła sprawy na policję, że doznają przemocy psychicznej. Każda sprawa została umorzona przez prokuraturę. Ewa wniosła do sądu o przebadanie psychiatryczne byłego męża. Został przebadany i biegły stwierdził, że były mąż, nie dostrzega nic złego w swoim zachowaniu, nie rozumie, dlaczego dzieci nie przyjeżdżają do domu. Uważa, że jest krzywdzony. Biegły stwierdził, że były mąż powinien chodzić do psychologa. On się zgodził, ale nigdy tego nie zrobił. Dzieci Ewy pisały do sądu z prośbą o pomoc dla matki i rodzeństwa nieletniego. Ewa wpadła w depresję, nie wiedziała co robić. Sąd wydał postanowienie o przydzieleniu nadzoru kuratorskiego nad sprawowaniem opieki przez byłego męża Ewy nad ich dzieckiem. Nie poprawiło to ich życia, wyzwiska, wrzaski, obrażanie trwało i trwa nadal. Kuratorki sprawują nadzór nad tym w jaki sposób zajmuje się swoim dzieckiem. Odwiedzając ich dom widzą modlącego i odnoszącego się do Boga mężczyznę. Nie pytają mężczyzny w jaki sposób zajmuje się synem, nie pytały jak często spotyka się z wychowawcą w szkole, jak pomaga mu w lekcjach. Obwiniały Ewę o złe zachowanie, złe słowa skierowane przez dziecko do ojca. Dziecko mdlało z nerwów. Policja nie podejmowała się działań, bo przemoc psychiczna nie boli. Nie zostawia śladów. Tak jest w Polsce. Nie odwiedza ich nikt. Wstydzą się. Nie oni powinni się wstydzić. Od roku trwa dochodzenie prokuratury o przemoc wobec nieletniego. Namawiamy Ewę na złożenie sprawy o eksmisję. Ewa nie ufa sądowi, ani policji, prokuraturze, Grupie Roboczej. Sprawą interesuje się Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. Co teraz? Pewnie umorzenie, bo w końcu już sprawę od roku prowadzi prokuratura, a zbliża się grudzień a umorzenia są zawsze na konic rok. Jak prokuratura umarza, to sąd to zawsze podtrzymuje. Nie ma nadziei na kolejną. Ewa podjęła terapię. Dziecko dorasta, jak skończy 18 lat, to żaden wymiar sprawiedliwości nie zajmie się ich sprawą, bo kobiety nie są wzruszające, a dzieci tak. Ostatnie zdanie to cytat.