Poniedziałek, 27.02.2017

W poniedziałek telefon od kobiety. Dzwoni, bo chodziłyśmy na jej rozprawy – finansowane to było z funduszy norweskich przyznanych nam przez Fundacje Batorego. Mówiła o nieprzygotowanych, zmieniających się prokuratorach, a na rozprawie w dniu 27.02.2017 roku sędzia zaproponowała zmianę kwalifikacji czynu z 207 kk (przemoc) na stalking. Ogłoszenie wyroku 16 marzec. Kobieta nie idzie. Powiedziała, że jak chodziłyśmy było lepiej, a potem to czuła się jak oskarżona. Powiedziała, że nic już nie chce. Żałuje złożenia zawiadomienia. Były już mąż (sprawę zgłosiła w lutym 2013, rozprawy ruszyły w 2015) po tym jak się wyprowadziła pisał sms, co jej zrobi, gdzie ją znajdą i gdzie wsadzi w nią butelki. Bił ją i syna. Odeszła. On się do niej włamywał. Robił zdjęcia, że ma bałagan i dlatego musiał ją bić, bo ją uczył. Ciągnął za włosy. Sędzia uważa, że wniosła sprawę bo chodziło jej o rozwód. Zgodziła się na rozwód bez orzeczenia o winie. TO chciała powiedzieć, że jest tak jak mówią w telewizji – jak wnosisz to Ty jesteś winna, Ty jesteś oskarżoną. Postaramy się wysłuchać wyroku. Ona nie przyjdzie. Chce zapomnieć. On ma prawnika, ona miała mieć pomoc państwa w postaci prokuratora. Nie mamy środków, możliwości, żeby być na każdej rozprawie. Nasza praca jest ważna. My to wiemy, kobiety też i to nam musi wystarczyć.

16426306_10205980879959473_940687675_n