Przeżyje czy nie? Już listopad
Dodane przez Victoria dnia Listopad 01 2016 07:00:00
Tak walka o życie trwa nadal. O przeżycie może nie ma co używać wielkich słów, chociaż ból i strach jest ogromny. CO się dzieje. Właściwie nic.
Rozszerzona zawartość newsa
Tak walka o życie trwa nadal. O przeżycie może nie ma co używać wielkich słów, chociaż ból i strach jest ogromny. CO się dzieje. Właściwie nic. Matka ma nerwice, córka też, boją się, ale to wszystko w świetle zmagań prawnych. Od sierpnia do 01.11.2016 roku odbyło się kilka rozpraw, 3 zostały odwołane, jeden wniosek o odwołanie sędziego przez stronę przeciwną. W związku z tym nastąpiło zawieszenie sprawy o eksmisję. Sprawa karna jest tajna. Doszło do kilku interwencji policji. Wizyta władz gminnych. Usiłowanie sprzedania domu. Sprzedania wszystkiego co można sprzedać. Prawnik obrońca pytał policji: "czy dziecko płakało w trakcie interwencji?". No, nie płakało tak się bało czyli wg prawnika nie bało się, bo by płakał. Tylko ona żyje w strachu już 5 lat. W tym było trochę spokoju w trakcie odbywania kary przez osobę stosującą przemoc. Sąsiedzi przesłuchani przez obrońcę stwierdzili, że nie zasłużyli na takie traktowanie i na przyszłość nie będą nic widzieć, żeby nie zeznawać. Co teraz? Kolejna rozprawa w dniu 09.11.2016 roku karna jak się zakończy, czy się odbędzie. Już raz kobieta i dziecko nie mogły wejść do domu, a jest coraz zimniej. Oby dożyły do wyroku, oby dożyły do jego wykonania, może być apelacja, może być wszystko.
CO my robimy? Piszemy do organów władzy - sąd, policja i prosimy Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich o wsparcie. Wspieramy swoją obecnością na rozprawach, jesteśmy w kontakcie telefonicznym, o różnych porach, bo atak nie zawsze ma miejsce w dni robocze, do 18.00 ale różnie bywa. Tyle możemy, być, wspierać, żeby matka i córka nie traciły nadziei. My też jej nie tracimy, bo wtedy co?
Nie ma głosów wsparcia dla naszych działań, nikt nie zaoferował nam pomocy. Przemoc to norma społeczna i już ją po prostu akceptujemy? Czy to chodzi o to, że wszystko dzieje się na Podkarpaciu? Czy to jest kwestia religii?